Epilog

KOLEKCJA DONA ROSY (w Polsce wydana jako ÔÇťWujek Sknerus i Kaczor DonaldÔÇŁ) to kolekcjonerski zbi├│r dziewi─Öciu album├│w opublikowanych przez Egmont, opowiadaj─ůcy moj─ů histori─Ö ┼╝ycia z komiksami, w szczeg├│lno┼Ťci tymi o $knerusie McKwaczu i Kaczorze Donaldzie, z kt├│rych sta┼éem si─Ö najbardziej znany. W r├│┼╝nie t┼éumaczonych tytu┼éach serie te publikowano w Finlandii, Norwegii, Niemczech i Szwecji. Jako zawarto┼Ť─ç specjaln─ů do tej kolekcji spisa┼éem biografi─Ö mojego ┼╝ycia, a przynajmniej jego cz─Ö┼Ťci powi─ůzanej z komiksami. Jako konkluzj─Ö tych tekst├│w zawsze planowa┼éem napisa─ç swoisty ÔÇ×epilogÔÇŁ mojej kariery, tematem kt├│rego by┼éyby oczywi┼Ťcie powody, dla kt├│rych zdecydowa┼éem si─Ö odej┼Ť─ç. Nie by┼é to tekst mi┼éy do napisania, ale konieczny. Wymaga┼é ode mnie ponownych powrotu do wielu nieweso┼éych wspomnie┼ä i do┼Ťwiadcze┼ä. Odk┼éada┼éem to zadanie do ostatniej minuty, ale w styczniu 2012 nadszed┼é m├│j czas, by napisa─ç co napisane by─ç musia┼éo.

Zawsze wiedzia┼éem, ┼╝e Egmont b─Ödzie mia┼é pewne problemy z moim wyznaniem, ale jestem dumny i szcz─Ö┼Ťliwy mog─ůc powiedzie─ç, i┼╝ po kilku drobnych modyfikacjach zgodzili si─Ö je zaakceptowa─ç do publikacji ÔÇô epilog mia┼é pojawi─ç si─Ö na ko┼äcu tomu dziewi─ůtego (w polskiej edycji tomu dziesi─ůtego).

Jednak┼╝e nie by┼éo mu dane tam si─Ö ukaza─ç W ostatniej chwili, Disney Corporation odm├│wi┼éo zgody na publikacj─Ö mojego tekstu w serii komiks├│w drukowanych na ich licencji. Z drugiej strony, te komiksy publikowano tak┼╝e pod moj─ů licencj─ů, wi─Öc tak┼╝e mia┼éem moc zablokowania publikacji trzeciego rzutu komiks├│w, je┼Ťli seria mia┼éaby nie zawiera─ç mojego po┼╝egnalnego tekstu. By┼éo to jednak nie do pomy┼Ťlenia! Przecie┼╝ fani zakupili ju┼╝ pierwsze 6 tom├│w i to za wcale niema┼ée pieni─ůdze! Co wi─Öcej, Egmont wykona┼é ┼Ťwietn─ů robot─Ö przy oprawie graficznej tej serii! Nie mog┼éem pozwoli─ç tej pracy p├│j┼Ť─ç na marne.

Zatem zgodzi┼éem si─Ö na publikacj─Ö ostatniej partii komiks├│w pod warunkiem zgody na umieszczenie w tomie 9 (w polskiej edycji, w tomie 10) odno┼Ťnika do niniejszego ÔÇ×epiloguÔÇŁ dla zainteresowanych czytelnik├│w, umieszczonego na prywatnej stronie internetowej. Je┼Ťli jest w moim tek┼Ťcie co┼Ť, co kto┼Ť m├│g┼éby nie chcie─ç by by┼éo informacj─ů powszechnie znan─ů, wydaje mi si─Ö, i┼╝ zawarcie jej w kolekcjonerskim, drogim wydaniu komiks├│w posiadaj─ůcym zaledwie kilka tysi─Öcy fan├│w rozsianych po kilkunastu, w r├│┼╝nych krajach by┼éoby raczej nieszkodliwym objawieniem. Jednak┼╝e teraz ten tekst znalaz┼é si─Ö w INTERNECIE. Nigdy nie by┼éo to moj─ů oryginaln─ů intencj─ů.

Dzi─Ökuj─Ö.


CZEMU
ODSZEDŁEM

W pierwszych tomach tej kolekcji pisa┼éem rozdzia┼éy autobiograficzne opowiadaj─ůce histori─Ö mojego ┼╝ycia w odniesieniu do komiks├│w. Opisa┼éem, jak zosta┼éem weteranem w┼Ťr├│d fan├│w komiksu, kolekcjonerem i rysownikiem-amatorem, kochaj─ůcym tak wiele typ├│w komiksu, ale kt├│rego ulubionymi by┼éy historie Carla Barksa (a moj─ů mi┼éo┼Ť─ç podziela┼éo wielu innych fan├│w komiksu) o Kaczorze Donaldzie i (autorskiej postaci Barksa) Sknerusie McKwaczu. Jak b─Öd─ůc u progu wieku ┼Ťredniego przeistoczy┼éem si─Ö, dos┼éownie w przeci─ůgu jednej nocy, ze zwyk┼éego zawodowego scenarzysty i rysownika komiks├│w w autora w┼éasnych ulubionych komiks├│w ÔÇô o barksowskich kaczkach! W szczeg├│lno┼Ťci o jego Sknerusie McKwaczu. A tak┼╝e, jak w ko┼äcu osi─ůgn─ů┼éem mi─Ödzynarodow─ů s┼éaw─Ö na fali nieustaj─ůcej popularno┼Ťci postaci Barksa. Opisa┼éem bezgraniczn─ů rado┼Ť─ç tego nag┼éego, nowego ┼╝ycia zes┼éanego z niebios na zagorza┼éego fana Barksa, za kt├│rego si─Ö mam. Ale teraz, w tej finalnej cz─Ö┼Ťci kolekcji historia musi zatoczy─ç pe┼éne ko┼éo. W tej ostatniej nocie biograficznej musz─Ö doko┼äczy─ç opowie┼Ť─ç: Czemu odszed┼éem?

Opowiedzia┼éem wam ju┼╝ miriadach uciech jakich zazna┼éem b─Öd─ůc najpopularniejszym, aktywnym rysownikiem, najpopularniejszych w ┼Ťwiecie komiks├│w. Nie wspomnia┼éem jednak o drugiej stronie tej monety ÔÇô o licznych trudno┼Ťciach i gorzkich frustracjach b─Öd─ůcych cz─Ö┼Ťci─ů tej przygody. Niekt├│re trudno┼Ťci by┼éy natury fizycznej, inne – bardziej filozoficznej. Cz─Ö┼Ť─ç z nich wnios┼éem sam do swojej kariery, ale najwi─Öksze by┼éy ju┼╝ wbudowane w system, kt├│rego cz─Ö┼Ťci─ů si─Ö sta┼éem. Nie ma pojedynczego, prostego powodu, dla kt├│rego opu┼Ťci┼éem prac─Ö moich dziecinnych marze┼ä. Musz─Ö by─ç szczery i przyzna─ç, ┼╝e niczym Kaczor Donald, za niekt├│re z moich problem├│w mog─Ö wini─ç tylko siebie. Z licznych powod├│w dla kt├│rych odszed┼éem, by─ç mo┼╝e owe sze┼Ť─ç mo┼╝na nazwa─ç g┼é├│wnymi i dlatego spr├│buj─Ö teraz je om├│wi─ç, poczynaj─ůc od ostatniegoÔÇŽ

Powód #6: Spędziłem w pracy zbyt wiele lat

To s┼éaby pow├│d, ale tak czy siak jest faktem opisuj─ůcym moje ┼╝ycie. Mia┼éem ÔÇ×pechaÔÇŁ urodzi─ç si─Ö w zamo┼╝nej rodzinie posiadaj─ůcej wa┼╝n─ů firm─Ö budowlan─ů. By┼éem jedynym m─Öskim dzieckiem w tej┼╝e rodzinie, a wi─Öc zadecydowano w dniu moich urodzin i┼╝ przejm─Ö firm─Ö, gdy dorosn─Ö. Z tego powodu pracowa┼éem w rodzinnym interesie od bardzo m┼éodego wieku ÔÇô mia┼éem oko┼éo 14 ÔÇô 15 lat. To znaczy, i┼╝ nigdy nie mia┼éem letnich wakacji. Od momentu ko┼äca szko┼éy wiosn─ů, po jej pocz─ůtek jesieni─ů by┼éem pe┼énoetatowym budowla┼äcem. Cieszy┼éa mnie ta mo┼╝liwo┼Ť─ç ÔÇô pensja na poziomie zwi─ůzkowym by┼éa ca┼ékiem niez┼éa i zapewni┼éa mi got├│wk─Ö na liczne hobby i kolekcje. Jest to g┼é├│wny pow├│d, dla kt├│rego by┼éem w stanie zbudowa─ç jedn─ů z najwi─Ökszych w Ameryce kolekcji komiks├│w w czasach, gdy stare numery by┼éy ÔÇ×relatywnieÔÇŁ tanie; ale te┼╝ z tego powodu by┼éem obrabowany z wi─Ökszo┼Ťci, tej chyba wa┼╝niejszej cz─Ö┼Ťci, dzieci┼ästwa oraz pozbawiony ┼╝ycia spo┼éecznego.

Po liceum od razu skierowa┼éem kroki ku koled┼╝owi in┼╝ynierskiemu (ameryka┼äski odpowiednik polskiej politechniki), b─Öd─ůcemu prawdopodobnie najtrudniejsz─ů czteroletni─ů uczelni─ů, na kt├│rej zaj─Öcia obejmowa┼éy wiele kurs├│w, ca┼éodzienne laboratoria i tony bardzo technicznych zada┼ä domowych. Jednego roku musieli┼Ťmy wyjecha─ç na miesi─Öczny ob├│z-praktyki w trakcie lata. Oczywi┼Ťcie nie mia┼éem co liczy─ç na wakacje mi─Ödzysemestralne. Tak jak przez ca┼ée liceum, przepracowywa┼éem nie tylko letnie wakacje w Keno Rosa Co., ale tak┼╝e przerwy ┼Ťwi─ůteczne i wakacje wiosenne. Od momentu (a dos┼éownie dnia!) uko┼äczenia studi├│w zacz─ů┼éem pracowa─ç na pe┼éen etat w rodzinnej firmie. W mi─Ödzyczasie, kiedy nie studiowa┼éem lub pracowa┼éem, zajmowa┼éem si─Ö pisaniem artyku┼é├│w i rysowaniem komiks├│w dla ka┼╝dego numeru kilku, r├│┼╝nych fanzin├│w, z kt├│rymi wsp├│┼épracowa┼éem. I nigdy nie bra┼éem wolnego.

W roku 2008 przepracowa┼éem na pe┼énym etacie dobrze ponad 40 lat. Wi─Ökszo┼Ť─ç Amerykan├│w odchodzi na emerytur─Ö po 30-35 latach pracy. W po┼é─ůczeniu z innymi przyczynami (patrz ni┼╝ej) zabija┼éo to m├│j zapa┼é; zacz─ů┼éem my┼Ťle─ç, i┼╝ zapracowa┼éem na prawo do wrzucenia ni┼╝szego biegu, cieszenia si─Ö ┼╝yciem i sp─Ödzania wi─Ökszej ilo┼Ťci czasu z moj─ů ┼╝on─ů i moim prywatnym rezerwatem przyrody. Ale nie tylko d┼éugo┼Ť─ç sta┼╝u pracy tu si─Ö liczy┼éa ÔÇô odnosz─Ö si─Ö do powodu #5.

Pow├│d #5: Pracuj─Ö za ci─Ö┼╝ko

To jeden z moich osobistych problem├│w, kt├│re wesz┼éy za mn─ů w moje ┼╝ycie zawodowe ÔÇô za du┼╝o entuzjazmu. To aspekt mojej osobowo┼Ťci, kt├│ry zawsze mnie poch┼éania gdy pr├│buj─Ö zrobi─ç cokolwiek. Mo┼╝liwe, i┼╝ bierze si─Ö to z przygotowania do pracy fizycznej w mojej rodzinnej firmie od bardzo m┼éodego wieku, a mo┼╝e z rygor├│w mojej wymagaj─ůcej uczelni. A mo┼╝e jest to cz─Ö┼Ť─ç mojego dziedzictwa jako obywatela Ameryki. Nie jestem pewien, czy Europejczycy s─ů ┼Ťwiadomi tego faktu o Amerykanach, ale ci─Ö┼╝ka praca jest u nas wrodzona. Ma to co┼Ť wsp├│lnego z nasz─ů histori─ů – histori─ů Europejczyk├│w, kt├│rzy przenie┼Ťli si─Ö na nowy kontynent i kt├│rych ┼é─ůczy┼é pracowity duch pioniera, kt├│ry p├│┼║niej po prostu sta┼é si─Ö cz─Ö┼Ťci─ů naszej kultury. Przeci─Ötny pracownik ameryka┼äski mo┼╝e liczy─ç na maksimum dwa tygodnie wakacji rocznie. W ga┼é─Öziach przemys┼éu takich jak budownictwo norm─ů jest brak jakichkolwiek urlop├│w. Podczas moich wizyt w Europie dowiedzia┼éem si─Ö, ┼╝e wy dostajecie 4-6 tygodni p┼éatnego urlopu rocznie i mn├│stwo dodatkowych godzin wolnego w trakcie dnia pracy. W ten spos├│b wyszed┼éem od etyki opartej na ci─Ö┼╝kiej pracy b─Öd─ůcej cz─Ö┼Ťci─ů dziedzictwa mojego niezmiernie pracowitego, w┼éoskiego dziadka Keno i budowa┼éem na tym fundamencie w tempie wyk┼éadniczym.

Nie wiem, czy macie podobne s┼éowa w swoich krajach, ale ludzi takich jak ja okre┼Ťla si─Ö tu jako pracoholik├│w. Relaks le┼╝y poza zasi─Ögiem moich zdolno┼Ťci. Bezczynno┼Ť─ç sprawia, ┼╝e robi─Ö si─Ö nerwowy i budzi si─Ö we mnie poczucie ÔÇ×winyÔÇŁ. W pewnym momencie pod koniec lat siedemdziesi─ůtych odkry┼éem, ┼╝e ju┼╝ nie potrafi─Ö usi─ů┼Ť─ç spokojnie i patrze─ç na telewizor. Od tamtego momentu tego nie robi─Ö. Mog─Ö tylko ogl─ůda─ç filmy lub seriale na DVD, w interwa┼éach po 45 minut, po kt├│rych czuj─Ö si─Ö zobligowany do zrobienia czego┼Ť ÔÇ×produktywnegoÔÇŁ. Chyba pod┼Ťwiadomie kupi┼éem dom, w kt├│rym tak ci─Ö┼╝ko o czas wolny. Utrzymuj─Ö 10 hektar├│w (25 akr├│w) prywatnego ÔÇ×rezerwatu przyrodyÔÇŁ, tak jakby by┼é to park narodowy, z milami ┼Ťcie┼╝ek pieszych i ┼é─ůczek wymagaj─ůcych ci─ůg┼éego podcinania i podlewania, by nie zagarn─Ö┼éy ich otaczaj─ůce knieje. Weekendy to tak┼╝e nie jest m├│j czas wolny. Soboty sp─Ödzam na wycieczkach do miasta po zakupy, a niedziele na pracy ÔÇ×ogr├│dkowejÔÇŁ (mapa posiad┼éo┼Ťci pana Rosy znajduje si─Ö na ko┼äcu tego tekstu).

M├│j nawyk pracy jedynie si─Ö zintensyfikowa┼é, gdy zacz─ů┼éem moj─ů wymarzon─ů prac─Ö rysownika komiks├│w z barksowskimi kaczkami. To chyba oczywiste, ┼╝e moje prace nie s─ů lubiane z uwagi na ich ÔÇ×wybitny artyzmÔÇŁ . To ci─Ö┼╝ka praca w┼éo┼╝ona w szczeg├│┼éy ka┼╝dego panelu i scenariusza stoi za ich sukcesami. Zawsze m├│wi─Ö, ┼╝e czytelnicy musz─ů je kocha─ç, bo my┼Ťl─ů, ┼╝e ÔÇ×je┼Ťli kto┼Ť w┼éo┼╝y┼é tyle pracy w tak beznadziejn─ů sztuk─Ö, to naprawd─Ö musi dobrze si─Ö bawi─ç przy tej pracy!ÔÇŁ i maj─ů zabaw─Ö obserwuj─ůc moje wysi┼éki. ┼üatwo zauwa┼╝y─ç, ┼╝e brak zdolno┼Ťci artystycznych nadrabiam wciskaniem tak wielu ÔÇ×niepotrzebnych i irytuj─ůcych detaliÔÇŁ w ka┼╝dy panel. W tych 9 (w Polsce 10) tomach komiks├│w widzieli┼Ťcie, ile dodatkowej pracy wk┼éadam w ka┼╝d─ů histori─Ö. Wi─Ökszo┼Ť─ç czytelnik├│w nie wie jednak, ┼╝e du┼╝o z tych detali poczyni┼éem ku mojej w┼éasnej, sekretnej uciesze.

Pow├│d #4: Moja popularno┼Ť─ç

Przez ostatnie 15 lat mojej kariery wiedzia┼éem, ┼╝e moim najwi─Ökszym problemem jest moja popularno┼Ť─ç w┼Ťr├│d fan├│w komiksu, po┼é─ůczona z faktem, i┼╝ sam jestem przede wszystkim fanem. Dlatego ca┼éa ta uwaga od innych fan├│w by┼éa dla mnie tak ekstremalnie wa┼╝na! Kiedy zacz─ů┼éem odwiedza─ç Europ─Ö i widzie─ç jak kochane s─ů tam postaci Barksa, podr├│┼╝e te sta┼éy si─Ö dla mnie u┼Ťwi─Öconym obowi─ůzkiem. Przez dekady europejscy fani pokazywali swoje oddanie scenarzystom i rysownikom tych komiks├│w, jednak pan Barks by┼é ju┼╝ w podesz┼éym wieku i nigdy nie podr├│┼╝owa┼é, a inni tw├│rcy z Ameryki Po┼éudniowej czy innych stron, tak┼╝e z r├│┼╝nych powod├│w nie podr├│┼╝owali lub nie byli zainteresowani po┼Ťwi─Öcaniem takich ilo┼Ťci czasu czytelnikom. Czu┼éem si─Ö wi─Öc reprezentantem pana Barksa i innych tw├│rc├│w tych genialnych komiks├│w. Zapraszali mnie wydawcy kaczek z ca┼éej Europy, by spotyka─ç si─Ö z fanami, dawa─ç wywiady i pojawia─ç si─Ö na specjalnych promocjach. To by┼éo dla mnie bardzo wa┼╝ne! Czu┼éem si─Ö niczym na ÔÇ×misji od BogaÔÇŁ w moim zobowi─ůzaniu wobec fan├│w, gdy cudem postawiono mnie w takiej pozycji.

Jednym z najwa┼╝niejszych powod├│w, dlaczego by┼é to problem, by┼é fakt, i┼╝ wszyscy scenarzy┼Ťci i rysownicy komiks├│w maj─ů p┼éacon─ů w zasadzie jedn─ů, p┼éask─ů stawk─Ö od strony. Dostarczony kawa┼éek pracy. Ja by┼éem ju┼╝ najwolniejszym tw├│rc─ů ze wzgl─Ödu na m├│j brak do┼Ťwiadczenia i metod─Ö przedobrzania ze szczeg├│┼éami. By┼éem te┼╝ komiksiarzem podr├│┼╝uj─ůcym po Europie, gdzie tak dobrze mnie traktowano i gdzie pozna┼éem tak wielu mi┼éych ludzi. By┼éo to tak przyjemne, ┼╝e zaj─Ö┼éo mi dobrych kilka lat by odkry─ç, i┼╝ arty┼Ťci nie b─Öd─ůcy tak popularni ja zostawali w domu ┬ái pracowali.. Normalnie, im popularniejszy artysta ÔÇô tym wi─Öcej┬á zarabia. Jednak w tym systemie, moja popularno┼Ť─ç sprawi┼éa i┼╝ zarabia┼éem mniej ni┼╝ inni, dok┼éadnie dlatego ┼╝e moje dzie┼éa by┼éy bardziej popularne.

Inn─ů ÔÇ×kl─ůtw─ůÔÇŁ mojej popularno┼Ťci by┼éa ilo┼Ť─ç fanowskiej poczty, kt├│r─ů zacz─ů┼éem otrzymywa─ç. Teraz, normalnie, kiedy kto┼Ť odnosi sukces i zostaje tak popularny jakim moje komiksy mnie uczyni┼éy, zarabia dosy─ç, by m├│c sobie pozwoli─ç na zatrudnienie asystent├│w do pomocy z korespondencj─ů – ale moja wyp┼éata nie pozwala na zatrudnienie nawet jednej osoby, nie m├│wi─ůc o kilku, wi─Öc zawsze samodzielnie odpowiada┼éem na 100% list├│w. Dodawa┼éem nawet darmowe rysunki, gdy by┼éem o to proszony i moj─ů jedyn─ů nadziej─ů by┼éo, by kto┼Ť nie ┼╝yczy┼é sobie obrazku w kolorze, bo wtedy musia┼éem zrobi─ç i wys┼éa─ç obrazek w kolorze. Regularnie po┼Ťwi─Öca┼éem jeden dzie┼ä mojego tygodnia pracy albo tydzie┼ä wolnego pomi─Ödzy projektami na odpowiadanie fanowskim listom. Ka┼╝dy, kto pisa┼é do mnie listy w tamtych dniach, mo┼╝e za┼Ťwiadczy─ç o tym, i┼╝ m├│wi─Ö prawd─Ö.

W p├│┼║nych latach 90ÔÇÖ wkroczyli┼Ťmy w wiek e-maili. Przed nim fan musia┼é namierzy─ç jako┼Ť m├│j adres korespondencyjny, usi─ů┼Ť─ç, napisa─ç r─Öcznie list, w┼éo┼╝y─ç go do koperty, zaadresowa─ç, zaklei─ç odpowiedni─ů liczb─ů mi─Ödzynarodowych znaczk├│w┬á i wrzuci─ç do skrzynki nadawczej. W czasach Internetu du┼╝o pro┼Ťciej by┼éo mu znale┼║─ç m├│j mail, wpisa─ç wiadomo┼Ť─ç i klikn─ů─ç ÔÇ×WY┼ÜLIJÔÇŁ. Fanowskie e-maile zwi─Ökszy┼éy drastycznie sw─ů liczb─Ö! Zorientowa┼éem si─Ö, ┼╝e sp─Ödzam przed komputerem 2-3 godziny ka┼╝dego ranka, po godzinie w okolicach mojego kwadransu lunchowego i po kilka godzin nocnych na odpowiadanie na maile! Nawet taki ┼Ťwirus jak ja wiedzia┼é, ┼╝e to musi si─Ö sko┼äczy─ç! Wi─Öc w pewnym momencie po prostu przesta┼éem odpowiada─ç na czyjekolwiek maile.┬á Tylko takie rozwi─ůzanie wydawa┼éo mi si─Ö sprawiedliwe. Jak m├│g┼ébym decydowa─ç, kt├│ry fan zas┼éuguje na odpowied┼║, a kt├│ry nie? Tylko dlatego, ┼╝e fan by┼é starszy i napisa┼é mi d┼éu┼╝sz─ů wiadomo┼Ť─ç po angielsku (jedynym j─Özyku na kt├│rego pos┼éugiwanie si─Ö starcza mi oleju w g┼éowie) nie znaczy, ┼╝e jest lepszy od m┼éodszego fana, kt├│ry nie pozna┼é angielskiego. Ignorowanie ca┼éej fanowskiej poczty by┼éo dla mnie bardzo trudn─ů decyzj─ů.

Pr├│buj─Ö zado┼Ť─çuczyni─ç temu na inne sposoby. Na przyk┼éad, kiedy jestem zaproszony na europejski festiwal komiks├│w lub podpisywanie w ksi─Ögarni, siedz─Ö tam 10-11 godzin non-stop s┼éu┼╝─ůc kolejce fan├│w. W ko┼äcu niekt├│rzy z nich stoj─ů w kolejce po 5 ÔÇô 6 godzin tylko by porozmawia─ç ze mn─ů przez kilka minut ÔÇô jak mog─Ö p├│j┼Ť─ç na przerw─Ö i powiedzie─ç im by tam stali i czekali, a┼╝ zachce mi si─Ö wr├│ci─ç? Nie ma mowy! Cz─Östo jestem pytany, jak ja to robi─Ö? Czy si─Ö nie m─Öcz─Ö? Nie, fizycznie nigdy nie jestem zm─Öczony. Prawd─Ö powiedziawszy, po kilku godzinach czuj─Ö nap┼éyw energii i m├│g┼ébym tak jecha─ç w niesko┼äczono┼Ť─ç. To oczywi┼Ťcie energia, kt├│rej udzielaj─ů mi inni wsp├│┼é-fani, kt├│ra mnie nap─Ödza.

Pow├│d #3: Depresja

To b─Ödzie kr├│tki wpis. Moja depresja by┼éa bezpo┼Ťrednim skutkiem powod├│w #1 i #2, jak si─Ö wkr├│tce przekonacie. Depresja to powa┼╝niejsze wycie┼äczaj─ůcy problem, a na dodatek trudny do zrozumienia. Nauczy┼éem si─Ö, ┼╝e albo nie jeste┼Ť ┼Ťwiadom tego, ┼╝e stopniowo wpadasz w jej ramiona, albo pod┼Ťwiadomie wypierasz jej istnienie ze swojego umys┼éu. Nigdy nie my┼Ťla┼éem, ┼╝e b─Öd─Ö cierpie─ç na zaburzenie psychiczne bez wiedzy o tym. Moja depresja by┼éa produktem┬á ┼Ťwiadomo┼Ťci, ┼╝e ju┼╝ nied┼éugo b─Öd─Ö musia┼é odej┼Ť─ç z powodu #1 i by┼éem niemierzalnie smutny z takiego obrotu spraw w sytuacji, gdy tak wielu ludzi mia┼éo moc natychmiastowej zmiany systemu, gdyby tylko tego chcieli. M├│j problem z depresj─ů nabra┼é p─Ödu po doj┼Ťciu powodu #2 do jego crescendo. Ucz─Öszcza┼éem na wizyty u psychologa sporadycznie ÔÇô kiedy zosta┼éo mi u┼Ťwiadomione, ┼╝e cierpi─Ö na depresj─Ö, rozwi─ůza┼éo to 80% moich problem├│w. Pozostaj─ůcy % b─Ödzie zawsze we mnie, a przynajmniej tak zgaduj─Ö, gdy┼╝ b─Öd─Ö do samego ko┼äca zdruzgotany faktem, i┼╝ system da┼é rad─Ö skruszy─ç m├│j entuzjazm do najwi─Ökszej mi┼éo┼Ťci mojego ┼╝ycia. No c├│┼╝, takie bywa ┼╝ycie.

Innym sposobem, jakim dochodzi┼éem do zrozumienia czym depresja dla mnie jest by┼é nast─Öpuj─ůcy wniosek: s─ů dwa ekstrema w pracyÔÇŽ Najlepszym co mo┼╝e ci─Ö spotka─ç w pracy jest pokochanie jej ka┼╝dym w┼é├│knem swojego jestestwa, do stopnia, w kt├│rym my┼Ťlisz o niej dzie┼ä i noc, ┼╝yjesz ka┼╝dej jej momentem, gdy jest twoj─ů ┼╝yciow─ů misj─ů i poch┼éania twoj─ů pasj─Ö co do uncji. Tym by┼éo dla mnie tworzenie komiks├│w o kaczkach.

A co jest najgorszym co może cię spotkać w pracy? Choć to osobliwe, dokładnie to samo.

Powód #2: Mój @#$%& słaby wzrok!

Boryka┼éem si─Ö z wrodzon─ů kr├│tkowzroczno┼Ťci─ů od urodzenia.┬á Gdy moi rodzice po raz pierwszy zdali sobie spraw─Ö, ┼╝e to nienormalne, by pi─Öciolatek wlepia┼é nos do tafli telewizora, wys┼éali mnie po grube okulary. C├│┼╝, dorastaj─ůc z szk┼éami na nosie nigdy mi nie przeszkadza┼éo. Mo┼╝e w┼éa┼Ťnie to kr├│tkowzroczno┼Ť─ç sprawi┼éa, ┼╝e tak cieszy┼éy mnie wszelkie czynno┼Ťci wi─ů┼╝─ůce si─Ö z uwa┼╝nym przygl─ůdaniem si─Ö, na przyk┼éad czytanie komiks├│w lub rysowanie szczeg├│┼éowej sztuki. Z tego powodu nie narzekam na pierwsze 55 lat mojego @#$%& s┼éabego wzroku, gdy┼╝ by─ç mo┼╝e dzi─Öki niemu pisz─Ö teraz biografi─Ö do w┼éasnej dziewi─Öciotomowej (w Polsce dziesi─Öciotomowej) serii komiks├│w.

Ale skrajna miopia jest w stanie przysporzy─ç cz┼éowiekowi powa┼╝nych problem├│w z biegiem lat. Oko┼éo roku 2006 zacz─ů┼éem do┼Ťwiadcza─ç zamglenia wzroku gdy tylko porusza┼éem oczyma, zamglenia, kt├│re nie ko┼äczy┼éo si─Ö na ich ognisku (poj─Öcie z optyki). Powiedziano mi, ┼╝e po prostu mojej przem─Öczone oczy zaczynaj─ů si─Ö rozpada─ç. Nast─Öpnie, w 2007 roku, zacz─ů┼éem mie─ç problemy z patrzeniem prosto ÔÇô moje oczy nie uk┼éada┼éy si─Ö w jednej linii. Ten drobny problem rozwi─ůzano soczewkami pryzmatycznymi. Jednak┼╝e w 2007 roku nie potrafi┼éem ju┼╝ rysowa─ç normalnie w okularach. Musia┼éem posun─ů─ç si─Ö do rysowania bez okular├│w, z nosem dos┼éownie przytkni─Ötym do kartki. By┼éo to niemo┼╝ebnie ┬ám─Öcz─ůce! Ale tylko tak mog┼éem kontynuowa─ç prac─Ö. W przeci─ůgu ponad 20 lat mojej profesjonalnej kariery, moja pr─Ödko┼Ť─ç tworzenia raczej ci─ůgle mala┼éa ni┼║li ros┼éa.

We wczesnym roku 2008 dotar┼éem do punktu w ┼╝yciu w kt├│rym musia┼éem podj─ů─ç decyzj─Ö. Chcia┼éem ci─ůgle tworzy─ç historie z moimi ukochanymi postaciami, ale (przez pow├│d #1) straci┼éem sw├│j entuzjazm, kt├│ry by┼é jedynym motorem moich prac przez poprzednie 15 lat. Depresja, wypalenie, wypadaj─ůce oczyÔÇŽ Wci─ů┼╝ jednak nie mog┼éem si─Ö zdecydowa─ç co pocz─ů─ç. Wtedy, w marcu 2008, moje cia┼éo postanowi┼éo zabra─ç w tej sprawie g┼éos: ÔÇ×Taki jeste┼Ť niezdecydowany? No to spr├│buj tego!ÔÇŁ┬ái wypad┼é mi ty┼é lewego oka.

Pozw├│lcie mi kr├│tko nakre┼Ťli─ç odwarstwienie siatk├│wki w nadziei, i┼╝ ┼╝aden z was, Drodzy Czytelnicy, nigdy tego nie u┼Ťwiadczy w prawdziwym ┼╝yciu.┬á Jest ono udzia┼éem zwykle ludzi po dziewi─Ö─çdziesi─ůtce lub ofiarom ekstremalnej miopii, jak tu obecny. Miopia to rezultat odkszta┼écenia ga┼éki ocznej w trakcie narodzin, a w przypadku du┼╝ego odkszta┼écenia, p┼éyn wewn─ůtrz soczewki zaczyna napiera─ç na siatk├│wk─Ö, ultra delikatn─ů membran─Ö na tyle ga┼éki ocznej. Po 57 latach tego nacisku, moja lewa siatk├│wka podda┼éa op├│r i zacz─Ö┼éa si─Ö odkleja─ç, czego rezultatem by┼éa moja ┼Ťlepota. Zacz─Ö┼éo si─Ö od zauwa┼╝enia przeze mnie malutkiego ┼Ťlepego punkciku na skraju mojego widzenia, wi─Öc um├│wi┼éem si─Ö do lekarza na sobot─Ö ÔÇô jedyny dzie┼ä, gdy normalnie zaje┼╝d┼╝am do miasta. Ale w trakcie tygodnia, ┼Ťlepy punkcik zacz─ů┼é rosn─ů─ç i dotar┼é do ogniska oka do czasu um├│wionej wizyty. Zawsze b─Öd─Ö pami─Öta─ç 17 marca 2008 roku, jako najstraszniejszy dzie┼ä mojego ┼╝ycia. Oczolog, u kt├│rego mia┼éem mie─ç wizyt─Ö, powiedzia┼é mojej ┼╝onie, by u┼éo┼╝y┼éa mnie w aucie niemal na p┼éasko i zawioz┼éa mnie szybko na OIOM na operacj─Ö, jednocze┼Ťnie ostro┼╝nie omijaj─ůc wszystkie wyboje! Co?! Moja lewa siatk├│wka by┼éa bliska ca┼ékowitego odklejenia si─Ö od mojego oka i byle podskok m├│g┼é wyrwa─ç j─ů do reszty, skutkuj─ůc w nieodwracalnej ┼Ťlepocie. Mia┼éem operacj─Ö oka w ci─ůgu godziny ÔÇô jestem pewien, ┼╝e gdybym by┼é uprzedzony o niej kilka dni wcze┼Ťniej, by┼ébym jeszcze bardziej przera┼╝ony.

P├│┼║niej powiedziono mi, ┼╝e staruszki maj─ůce witrektomi─Ö(operacj─Ö na rozwarstwienie siatk├│wki) i operacj─Ö na otwartym sercu zawsze mawia┼éy, ┼╝e wola┼éyby by ju┼╝ by─ç operowane na serce. Operacja sama w sobie to mo┼╝e i nie problemÔÇŽ Ale rekonwalescencja ju┼╝ tak. Po zamkni─Öciu szczelin siatk├│wkowych zabiegami laserowymi, siatk├│wka musi by─ç ÔÇ×dopchni─ÖtaÔÇŁ do ty┼éu ga┼éki ocznej, by mog┼éa si─Ö do niej z powrotem sama przyczepi─ç i zaleczy─ç. Jedyny spos├│b, by to zrobi─ç, polega na opr├│┼╝nieniu ga┼éki ocznej z p┼éynu i nape┼énienie jej b─ůblem gazu. P├│┼║niej pacjent musi le┼╝e─ç twarz─ů w d├│┼é do momentu, gdy b─ůbel doci┼Ťnie siatk├│wk─Ö z powrotem na jej miejsce. Musi le┼╝e─ç twarz─ů w d├│┼é, dzie┼ä i noc, 24 na 7, tyle miesi─Öcy, ile zajmie b─ůblowi znikni─Öcie. To jeszcze trudniejsze ni┼╝ si─Ö zdaje. W trakcie dnia kl─Öcza┼éem na specjalnym krze┼Ťle z upoduszkowion─ů podp├│rk─ů na g┼éow─Ö skierowan─ů w d├│┼é, czytaj─ůc i ogl─ůdaj─ůc telewizj─Ö przez lustro. Nocami spa┼éem z twarz─ů skierowan─ů w d├│┼é ulokowany na stosach poduszek. Trwa┼éo to oko┼éo dw├│ch miesi─Öcy. I nie pomog┼éo mojej depresji.

Ale co wa┼╝niejsze, pomog┼éo mojemu oku ÔÇô nawet je┼Ťli nie za du┼╝o. Siatk├│wka pomy┼Ťlnie si─Ö przylepi┼éa, ale w odchyleniu oko┼éo 10 stopni od pierwotnego po┼éo┼╝enia i wyst─ůpi┼éo zabli┼║nienie spowodowane uszkodzeniami przed t─ů awaryjn─ů operacj─ů. Owe blizny rozmywa┼éy mi widok, czyni─ůc proste linie falowanymi. Wtedy jeszcze tego nie wiedzia┼éem, gdy┼╝ po zabiegu moje lewe oko by┼éo bardzo zamglone. Dopiero po 6 miesi─ůcach, kiedy chirurg m├│g┼é usun─ů─ç katarakty z tego oka i wstawi─ç nowe soczewki, zorientowa┼éem si─Ö w stanie rzeczy. Po wszystkim,┬á lewa soczewka moich okular├│w by┼éa bardzo cienka z uwagi na now─ů soczewk─Ö w moim oku, podczas gdy prawa soczewka okular├│w by┼éa tak gruba jak zawsze. Je┼Ťli wiecie co┼Ť na temat grubszych okular├│w, to za pewne wiecie i┼╝ widok przez nie jest znacznie ograniczony w por├│wnaniu do normalnego pola widzenia.

Efekt tego by┼é taki, ┼╝e mia┼éem bardzo ma┼ée pole widzenia w prawym oku, podczas gdy lewe oko mia┼éo rozmazany i szeroki obraz obr├│cony o 10 stopni. Widzia┼éem wi─Öc, ale podw├│jnie, niczym osoba ci─ůgle zezuj─ůca. A i tak s─ůdz─Ö, ┼╝e nie ma co narzeka─ç! Mia┼éem szcz─Ö┼Ťcie, ┼╝e w og├│le mog─Ö widzie─ç. P├│┼║niej podda┼éem si─Ö kolejnym drobnym zabiegom laserowym w celu eliminacji innych┬á miejsc, gdzie siatk├│wka mog┼éa si─Ö rozwarstwia─ç (a by┼éo ich sporo).

Tak, czy inaczej ÔÇô to jest bezpo┼Ťrednia przyczyna mojego odej┼Ťcia. Nie by┼éem ju┼╝ w stanie rysowa─ç tego rodzaju sztuki, kt├│ry uczyni┼é mnie tak popularnym z jego wszystkimi ÔÇ×niepotrzebnymi i irytuj─ůcymi szczeg├│┼éamiÔÇŁ.┬á Nadawa┼éem si─Ö jedynie do narysowania ilustracji na strony tytu┼éowe niniejszej serii, gdy┼╝ wci─ů┼╝ mia┼éem jedno ÔÇ×dobreÔÇŁ oko i mog─Ö te ilustracje rysowa─ç bardzo du┼╝e; musz─Ö wtedy zdj─ů─ç okulary, za┼éo┼╝y─ç opask─Ö na moje, z┼ée (gorsze?) oko i wci─ů┼╝ rysowa─ç z nosem przy kartce. Zabiera to wi─Öcej czasu ni┼╝ kiedykolwiek wcze┼Ťniej, ale wci─ů┼╝ jest to mo┼╝liwe.

Po zabiegu wielu fan├│w mnie pyta: skoro nie mo┼╝esz ju┼╝ rysowa─ç, to czemu nie piszesz kaczych historii dla innych rysownik├│w do zilustrowania? Odpowied┼║ na to pytanie dotyczy mojej filozofii ┼╝yciowej; nie mam zamiaru wi─Öcej uczestniczy─ç, przez wk┼éadanie pracy, w ten system z powodu numer jedenÔÇŽ

Pow├│d #1: System tworzenia komiks├│w w Disneyu

Jak wielu ludzi wie, jak dzia┼éa ÔÇ×system DisneyaÔÇŁ dla komiks├│w? Gdy go opisuj─Ö pytaj─ůcym o to fanom, cz─Östo my┼Ťl─ů, i┼╝ racz─Ö sobie z nich ┼╝artowa─ç lub nawet k┼éama─ç. Albo s─ů oburzeni. Tak czy inaczej, niezmienn─ů prawd─ů jest, ┼╝e nigdy nie by┼éo, i jak sobie ostatecznie zda┼éem spraw─Ö, nigdy nie b─Ödzie ┼╝adnych tantiem wyp┼éacanych ludziom pisz─ůcym lub rysuj─ůcym lub jakkolwiek inaczej tworz─ůcym historie do wszystkich komiks├│w Disneya jakie kiedykolwiek przeczytali┼Ťcie.

Komiks├│w Disneya nie tworzy firma Disney, ale arty┼Ťci-wolni strzelcy zatrudniani przez licencjonowanych, niezale┼╝nych wydawc├│w, jak Carl Barks pracuj─ůcy dla Dell Comics, ja pracuj─ůcy dla Egmontu oraz setki innych zatrudnionych w firmach dzia┼éaj─ůcych na licencjach Disneya. P┼éaci nam si─Ö p┼éask─ů stawk─Ö od strony za po┼Ťrednictwem wydawcy, u kt├│rego jeste┼Ťmy bezpo┼Ťrednio zatrudnieni. Po tym, niezale┼╝nie od tego, ile razy wydawcy Disneya dooko┼éa ┼Ťwiata j─ů przedrukuj─ů, niezale┼╝nie od tego, ile razy nasze historie wyjd─ů w innych albumach, seriach, wydaniach twardo ok┼éadkowych, specjalnych edycjach, itd., itp., niezale┼╝nie od tego, jak dobrze si─Ö sprzedaj─ů, nigdy nie otrzymujemy dodatkowego z┼éamanego grosza za stworzenie tych historii. W tym systemie pracowa┼é Carl Barks i ten sam system┬ádzia┼éa po dzi┼Ť dzie┼ä.

Jak taki archaiczny system mo┼╝e dzia┼éa─ç w XXI wieku, gdzie tantiemy przynale┼╝─ů si─Ö wszystkim innym tw├│rcom kreatywnym przez dos┼éownie stulecia? Ka┼╝dy pisarz, muzyk, aktor, piosenkarz, komiksiarz niezrzeszony z Disneyem, nawet ludzie wyst─Öpuj─ůcy w reklamach telewizyjnychÔÇŽ Wszyscy oni dostaj─ů tantiemy, je┼Ťli produkcje z ich udzia┼éem odnosz─ů sukcesy. Nawet Disney wyp┼éaca tantiemy tw├│rcom i aktorom w swoich w┼éasnych filmach, serialach, ksi─ů┼╝kach i muzyce. Z tego co wiem, poprawcie mnie je┼Ťli si─Ö myl─Ö, jedynie tw├│rcy disnejowskich komiks├│w nie maj─ů szansy na uczestnictwo w zyskach wygenerowanych sukcesami tworzonych przez siebie prac.

Dlaczego akurat oni? Nie wiem.

Ale nigdy nie zaczyna┼éem pracy w komiksach Disneya z nadziej─ů na bogactwo. Wrodzi┼éem si─Ö w firm─Ö budowlan─ů z sukcesami, mia┼éem du┼╝y udzia┼é w jej zyskach (i jeszcze wi─Ökszy w wysi┼ékach je generuj─ůcych) i zrezygnowa┼éem z ich du┼╝ej cz─Ö┼Ťci, by tworzy─ç komiksy z postaciami Barksa. Nie ┼Ťni┼éem nawet o popularno┼Ťci poza USA. Gdy poszed┼éem pracowa─ç w Egmoncie, dalej nie spodziewa┼éem si─Ö wielkich sum ÔÇô wiedzia┼éem, ┼╝e obiektywnie patrz─ůc jestem relatywnie amatorem, kt├│ry po prostu cieszy si─Ö, mog─ůc ci─ůgle tworzy─ç te historie. Poza tym, moich historii u┼╝ywano w antologiach razem z du┼╝o ┼éadniej narysowanymi pracami, a tak┼╝e publikowano moje historyjki kilka razy ka┼╝dego roku. Po kilku latach zauwa┼╝y┼éem, ┼╝e coraz wi─Öcej wydawc├│w zaczyna wspomina─ç moje nazwisko na ok┼éadkach, jak niegdy┼Ť BarksaÔÇŽ Co przyprawi┼éo mnie o wielk─ů dum─Ö! Ale wci─ů┼╝ by┼éo ma┼éo wskaz├│wek co do popularno┼Ťci moich prac w┼Ťr├│d czytelnik├│w. Prawd─Ö m├│wi─ůc, m├│wiono mi, ┼╝e wi─Ökszo┼Ť─ç z nich nie lubi ich przez dziwacznie uszczeg├│┼éowione kadry i przekombinowane fabu┼éy. ┼üatwo w to uwierzy┼éem. ┼╗ycie by┼éo pi─Ökne.

Wtedy dwa kraje zacz─Ö┼éy produkowa─ç serie album├│w jedynie z pracami Rosy. Inne kraje produkowa┼éy coroczne kalendarze Rosy. A potem jeszcze inne kraje zacz─Ö┼éy wypuszcza─ç Ros─Ö w twardych ok┼éadkach, kt├│re okaza┼éy si─Ö bestsellerami. By┼éem proszony na trasy promocyjne by pom├│c sprzedawa─ç ksi─ů┼╝ki, z kt├│rych nie przewidziano dla mnie ┼╝adnych tantiem. Co? Eee?

Na tych promocyjnych wydarzeniach medialnych, gdzie udziela┼éem wywiad├│w prasie i uczestniczy┼éem w talkshowach transmitowanych przez krajowe telewizje, niekt├│rzy dziennikarze zagadywali do mnie na boku z komentarzami, jak┼╝e to mi┼éo musi by─ç bogaci─ç si─Ö na czym┼Ť co sprawia mi tak─ů oczywist─ů rado┼Ť─ç. I wtedy mnie to uderzy┼éo ÔÇô wszyscy europejscy fani zak┼éadali, ┼╝e jestem milionerem. Zak┼éadali, ┼╝e siedz─ůc w ksi─Ögarni i podpisuj─ůc tomiki po 30 EUR sztuka, mam po 5 EUR z ka┼╝dego z nich. Wow! Nigdy mi nie przeszkadza┼éo niestawanie si─Ö bogaczem w pracy, kt├│r─ů kocha┼éem. Ale definitywnie mnie wkurzy┼éo odkrycie, ┼╝e wszyscy zak┼éadali, i┼╝ zgarniam za ni─ů wielkie tantiemy. Nie byli w stanie sobie wyobrazi─ç takiego systemu istniej─ůcego w naszych czasach (lub autora/artysty do┼Ť─ç g┼éupiego by w nim uczestniczy─ç). Zacz─ů┼éem si─Ö czu─ç jak ┼Ťwiatowej klasy frajer.

I wtedy wydawcy posun─Öli si─Ö o nast─Öpny, nieunikniony, lecz niezmiennie oburzaj─ůcy krok. Nowe wydanie albumu z przygodami Sknerusa nie zosta┼éo zatytu┼éowane ÔÇ×Sknerus McKwacz Tom 1ÔÇŁ, ale ÔÇ×Don Rosa Tom 1ÔÇŁ. Coroczny ÔÇ×Kalendarz Kaczora DonaldaÔÇŁ sta┼é si─Ö ÔÇ×Kalendarzem Dona RosyÔÇŁ. Wydawcy nawet nie k┼éopotali si─Ö informowaniem mojej skromnej osoby, gdy wydawali te wszystkie Rossowskie produkty z moim nazwiskiem na ok┼éadce ÔÇô zwykle dowiadywa┼éem si─Ö o ich wydaniu po prostu od fan├│w, kt├│rym zdarza┼éo si─Ö kupi─ç dodatkowy egzemplarz dla mnie. Wydawcom nigdy nie przysz┼éo do g┼é├│w zaszczyci─ç mnie chocia┼╝ wys┼éaniem upominkowego egzemplarza.

Sytuacja zaczyna┼éa przekracza─ç wszelkie granice! Wiedzia┼éem, ┼╝e czas p├│j┼Ť─ç po rozum do g┼éowy! Fani, kt├│rzy widzieli wycieki mojego oburzenia do sieci, ironicznie nazwali to okresem mojego ÔÇ×strajkuÔÇŁ. Co nigdy nie by┼éo prawd─ůÔÇŽ Zawsze mia┼éem bardzo dobre relacje pracownik-pracodawca z Egmontem. Ale nowe zasady tej relacji musia┼éy by─ç wynegocjowane.

Dlatego zatrudni┼éem prawnika niema┼éym kosztem z mojej w┼éasnej kieszeni i zastrzeg┼éem moje w┼éasne imi─Ö w Europie i Ameryce Po┼éudniowej. Wydawcy Disneya mieli oczywi┼Ťcie prawo dalej u┼╝ywa─ç moich komiksowych historii ÔÇô by┼éy w ko┼äcu w┼éasno┼Ťci─ů Disneya. Ale moje imi─Ö nie jest w┼éasno┼Ťci─ů Disneya ÔÇô to jest moja w┼éasno┼Ť─ç. G┼é├│wnym powodem mojej z┼éo┼Ťci nie by┼é fakt nieotrzymywania tantiem za produkty sprzedawane pod moim imieniem, ale to, ┼╝e nie mia┼éem mo┼╝liwo┼Ťci jakiejkolwiek kontroli jako┼Ťci nad tymi produktami. Cz─Östo z┼ée skrypty by┼éy u┼╝ywane na skutek b┼é─Öd├│w t┼éumaczy, z┼ée strony (zw┼éaszcza tytu┼éowe) trafia┼éy do historyjek b─Öd─ůcych kontynuacjami, pojawia┼éy si─Ö b┼é─Ödy w kolorowaniu, i tak dalejÔÇŽ┬á Takie pomy┼éki by┼éy w porz─ůdku w cotygodniowych antologiach, ale je┼Ťli wydawano albumy tylko z historiami Rosy, z nazwiskiem Rosy na ok┼éadce, to fani zak┼éadali, ┼╝e mam jak─ů┼Ť kontrol─Ö nad produktem ko┼äcowym. Dlatego chcia┼éem dopilnowa─ç, ┼╝eby tak rzeczywi┼Ťcie by┼éo.

Nie poprosi┼éem o tantiemy. Zdecydowa┼éem si─Ö poprosi─ç o prost─ů, coroczn─ů op┼éat─Ö za u┼╝ytkowanie mojego nazwiska do sprzeda┼╝y produkt├│w. Zaczerpn─ů┼éem j─Özyka w┼Ťr├│d prawnik├│w reprezentuj─ůcych autor├│w i artyst├│w w sprawie tego, ile powinienem za┼╝─ůda─ç corocznie od Egmontu w postaci tej op┼éaty. Podano mi opinie agent├│w na temat tego, co by by┼éo sprawiedliw─ů stawk─ů. Wi─Öc, jako ┼╝e moj─ů intencj─ů by┼éo g┼é├│wnie uzyskanie jakiejkolwiek kontroli nad tym jak si─Ö u┼╝ywa mojego nazwiska i reprezentuje moj─ů prac─Ö, zaproponowa┼éem Egmontowi dok┼éadnie po┼éow─Ö stawki, kt├│r─ů mi doradzono zaproponowa─ç. My┼Ťla┼éem, ┼╝e tak poka┼╝─Ö im ┼╝e nale┼╝y mnie traktowa─ç powa┼╝nie, ale ┼╝e nie chc─Ö ich wycisn─ů─ç.

M├│j wydawca z Egmontu od razu si─Ö zgodzi┼é! My┼Ťl─Ö, ┼╝e po prostu czekali na mnie, a┼╝ si─Ö odezw─Ö w tej sprawie. W ko┼äcu, byli du┼╝─ů firm─ůÔÇŽ czy te┼╝ raczej organizacj─ů non-profitÔÇŽ wi─Öc po by mieli mi oferowa─ç jakiekolwiek pieni─ůdze je┼Ťli si─Ö o nie nie upomina┼éem? Ka┼╝dy, kogo spotka┼éem w Egmoncie, a w zasadzie wszyscy, kt├│rych spotka┼éem we wszystkim wydawnictwach na licencjach Disneya, byli niesamowicie mi┼éymi lud┼║mi. Wielu z nich sta┼éo si─Ö moimi drogimi przyjaci├│┼émi. Nie uwa┼╝am, ┼╝eby osobi┼Ťcie ponosili odpowiedzialno┼Ť─ç za bycie cz─Ö┼Ťci─ů tego systemu. Nie stworzyli go i osobi┼Ťcie go nie popierali (kto by┼éby w stanie?). Och ÔÇô i to powinno by─ç odnotowane dla przysz┼éych pokole┼ä, Egmont zaoferowa┼é mi finansowe ÔÇ×uznanieÔÇŁ w oparciu o liczb─Ö sprzeda┼╝y, co by┼éo pierwszym takim gestem od jakiegokolwiek z wydawc├│w u┼╝ywaj─ůcych mojego imienia.

Wydawcy nieegmontowscy to inna para kaloszy. Poinformowa┼éem ich, ┼╝e nie mog─ů ju┼╝ publikowa─ç album├│w prac Rosy i ksi─ů┼╝ek sygnowanych moim nazwiskiem w celach promocyjnych, o ile wcze┼Ťniej si─Ö na to nie zgodz─Ö. Musz─ů po prostu o to poprosi─ç. To by wystarczy┼éo. Ale tego nie zrobili. Zgaduj─Ö, i┼╝ po prostu odm├│wili proszenia o pozwolenie jednego z artyst├│w czy scenarzyst├│w, kt├│rych prace by┼éy dla nich zawsze na zawo┼éanie na takich warunkach, jakie tylko chcieli. I nie mieli zamiaru zacz─ů─ç okazywa─ç komukolwiek szacunku po 60-70 latach tego nierobienia. Nigdy nie spytali mnie o to, czego bym chcia┼é w zamian za zgod─Ö; mo┼╝e zak┼éadaj─ů ┼╝─ůdania olbrzymich udzia┼é├│w w ich sprzeda┼╝achÔÇŽ Po prawdzie, jedyne czego chcia┼éem, to udzia┼é w kontroli jako┼Ťci i kilku darmowych egzemplarzy dla autora. To ich jednak nigdy nie obchodzi┼éo. Wi─Öc, po dzi┼Ť dzie┼ä, prawdopodobnie widz─ůc wydania komiks├│w Rosy w Francji, Brazyli, Holandii , W┼éoszech, Grecji, czy Indonezji (oraz gar┼Ťci innych kraj├│w o kt├│rych si─Ö jeszcze nie dowiedzia┼éem), zobaczycie komiksy przypisane ÔÇ×anonimowemuÔÇŁ autorowi, mimo ┼╝e ci wydawcy doskonale wiedz─ů i┼╝ fani poznaj─ů moj─ů dziwaczn─ů sztuk─Ö nawet bez mojego imienia na ok┼éadce. Ale nie mog─ů u┼╝y─ç moich notatek, dedykowanych tekst├│w, mini-biografii, ani ┼╝adnych innych dodatkowych materia┼é├│w, jakie zawsze daj─Ö do widoku fanom przy okazji takich wyda┼ä. I tak d┼éugo, jak nie wykorzystuj─ů mojego imienia do reklamowania tych produkt├│w, nie gniewam si─Ö na nich o tak─ů form─Ö publikacji moich prac. (Po prostu mam farta, ┼╝e fani z tych wszystkich kraj├│w podsy┼éaj─ů mi po egzemplarzu nowowydawanych rosowskich ksi─ů┼╝ek, czyli robi─ů co┼Ť mi┼éego, czego ci wszyscy wydawcy si─Ö chyba wstydzili!)

Niemniej jednak, podej┼Ťcie tych wydawc├│w i ca┼éego tego systemu stopniowo odnios┼éo sukces w do┼éo┼╝eniu swoich pi─Öciu groszy do mojej pog┼é─Öbiaj─ůcej si─Ö depresji. Nie mog┼éem powstrzyma─ç si─Ö od my┼Ťli o tym, jak wr─Öczy┼éem tym ludziom 20 lat mojej pracy, kt├│r─ů b─Öd─ů przedrukowywa─ç i przeprzeprzedrukowywa─ç przez kolejne stulecia bez zaoferowania mi cho─çby z┼éamanego centa tantiem. Owa przewrotna, paskudna my┼Ťl w┼╝ar┼éa si─Ö w moj─ů dusz─Ö niczym robak. Zabijaj─ůc m├│j entuzjazm. Entuzjazm dla fan├│w kochaj─ůcych postaci Barksa tak bardzo jak ja, kt├│ry nap─Ödza┼é mnie przez te wszystkie lata.

I błogosławione niech będzie moje lewe oko za podjęcie tej nieuniknionej decyzji za mnie.

KONKLUZJA

Pisa┼éem w tej serii komiksowych album├│w niezliczon─ů ilo┼Ť─ç razy, ┼╝e nie jestem ┼╝adnym profesjonalist─ů. Jestem fanem komiks├│w, kt├│remu kto┼Ť pozwoli┼é tworzy─ç komiksy. I w zasadzie ca┼éa ta historia u┼Ťwiadomi┼éa mi, jak bardzo prawdziwe jest to zdanie! Wszystko, co zrobi┼éem, ka┼╝dy ruch zawodowy jaki poczyni┼éem, by┼é powodowany mi┼éo┼Ťci─ů do tego czego nie ┬ástworzy┼éem.

Fani ┼Ťwiadomi niesprawiedliwo┼Ťci systemu, w jakim tw├│rcy disnejowskich komiks├│w musz─ů pracowa─ç, cz─Östo do mnie m├│wi─ů ÔÇ×wyrobi┼ée┼Ť sobie przecie┼╝ niez┼é─ů mark─Ö! Czemu nie porzuci─ç tej niewdzi─Öcznej pracy i tworzy─ç komiks├│w z w┼éasnymi postaciami?ÔÇŁ Wydawcy z kolei cz─Östo mi m├│wili, ┼╝e ch─Ötnie opublikuj─ů wszystko, co racz─Ö dla nich stworzy─ç. Ale moja odpowied┼║ by┼éa i jest tylko jedna ÔÇô ÔÇ×Jakiejkolwiek postaci bym nie stworzy┼é w przysz┼éym tygodniu, nie b─Ödzie ona w stanie ze mn─ů dorasta─ç. Nie b─Ödzie mnie obchodzi─ç. Kr─Öci mnie tworzenie historii z postaciami, kt├│re kocha┼éem ca┼ée ┼╝ycie. Jestem fanem.ÔÇŁ

Bycie fanem pop kultury jest histori─ů mojego ┼╝ycia. Zgromadzi┼éem niewyobra┼╝aln─ů kolekcj─Ö komiks├│w, zabawek z Donaldem i Sknerusem, p┼éyt DVD i CD, oraz innych rzeczy kt├│re kocham. Gdy poszed┼éem pracowa─ç dla fanzin├│w we wczesnych latach 70., co zrobi┼éem? Tworzy┼éem komiksy? Nie, odpowiada┼éem na przychodz─ůce pytania i zadawa┼éem swoje na tematy komiks├│w, seriali i film├│w. Jestem fanem.

I wci─ů┼╝ kocham spotyka─ç innych fan├│w. Oni nigdy nie zrujnowali mojego entuzjazmu do spotka┼ä w ksi─Ögarniach. Wci─ů┼╝ rokrocznie wyruszam w trasy podpisywania po sklepach z komiksami, ksi─Ögarniach i marketachÔÇŽ To jedyny spos├│b, w kt├│ry uzyskuj─Ö malutki doch├│d. (Sklepy wyp┼éacaj─ů mi wynagrodzenie za reklam─Ö, wszystkie autografy i rysunki dla fan├│w s─ů zawsze darmowe.) Ale prawd─Ö powiedziawszy, nie potrzeba mi mn├│stwa pieni─Ödzy. Gdy moja ┼╝ona by┼éa nauczycielk─ů, to jej zarobki stanowi┼éy wi─Ökszo┼Ť─ç naszego bud┼╝etu domowego, a teraz jest na emeryturze z regularnymi wyp┼éatami z funduszu emerytalnego. Kiedy zda┼éem sobie spraw─Ö, ┼╝e nie b─Öd─Ö ju┼╝ tworzy─ç dla Disneya, przyjaciel sprzeda┼é cz─Ö┼Ť─ç mojej kolekcji komiks├│w (ÔÇ×noweÔÇŁ rzeczy z lat 1970-85) i tak sp┼éaci┼éem hipotek─Ö ci─ů┼╝─ůc─ů na moim domu. Nie mamy dzieci. Je┼╝d┼╝─Ö tym samym autem zakupionym w 1978 i s┼éu┼╝─ůcym mi ju┼╝ 30 lat od tamtej pory. Nie potrzebuj─Ö domku wakacyjnego ÔÇô mam ju┼╝ odludn─ů chatk─Ö z bali w lesie. Nie lubi─Ö drogich wakacji, wol─Ö camping. Mam wszystkie pieni─ůdze, kt├│rych mi trzeba.

Tak jak Gary Cooper powiedzia┼é w ÔÇ×Dumie Jankes├│wÔÇŁ, uwa┼╝am si─Ö za najszcz─Ö┼Ťliwszego cz┼éowieka na powierzchni Ziemi. Urodzi┼éem si─Ö w dobrym domu. Po┼Ťlubi┼éem cudn─ů dam─Ö (i to lubuj─ůc─ů si─Ö w gotowaniu!). Los zadekretowa┼é, ┼╝e przez 20 lat b─Öd─Ö m├│g┼é spe┼énia─ç moje najwi─Öksze marzenie dzieci┼ästwa. W mi─Ödzyczasie pozna┼éem wspania┼éych ludzi z r├│┼╝nych stron EuropyÔÇŽ┬á Poznawanie ludzi w┼Ťr├│d wydawc├│w komiks├│w i na festiwalach komiksu by┼éo dla mnie jak przynale┼╝no┼Ť─ç do najlepszych sfer spo┼éecznych ÔÇô wszyscy tam obecni podzielali moje zainteresowania i moj─ů mi┼éo┼Ť─ç do nich, staj─ůc si─Ö najbardziej cenionymi z moich przyjaci├│┼é. By┼éem traktowany niczym gwiazda w wielu krajach (kt├│re Carl Barks rozgrza┼é na m├│j wyst─Öp). Odwiedzaj─ůc obce pa┼ästwa mia┼éem zawsze pod r─Ök─ů przyjaci├│┼é sk┼éonnych do s┼éu┼╝enia jako prywatni przewodnicy i t┼éumacze; zapraszali mnie nawet na obiady we w┼éasnych domach!!! Nawet Billa Gatesa tak mi┼éo si─Ö nie traktuje! Mia┼éem przyjaci├│┼é wsz─Ödzie, gdzie Carl Barks zd─ů┼╝y┼é przede mn─ů dotrze─ç. A to naprawd─Ö kawa┼é naszej planety!

Wci─ů┼╝ trzymam swoje dziecinne kolekcje. Posiadam sw├│j skarbiec, zupe┼énie jak skarbiec Sknerusa, wype┼éniony 40000 komiks├│w. Wszystkie marksowskie komiksy oraz niemal wszystkie komiksy wydane w Ameryce w latach 1945-1970, moje stare magazyny MAD, gazetki o potworach, komplet pisemek ÔÇ×TV GUIDEÔÇŁ. Plus pok├│j pe┼éen p┼éyt DVD z moimi ulubionymi filmami, kolejne 2 lub 3 pokoje pe┼éne ksi─ů┼╝ek ulubionych autor├│w, pok├│j ksi─ů┼╝ek o starych filmach i komiksach. Gdy wreszcie naucz─Ö si─Ö relaksowa─ç, planuj─Ö po prostu usi─ů┼Ť─ç i na nowo przeczyta─ç i zobaczy─ç wszystkie zasoby mojej kolekcji. To moje najwi─Öksze marzenie.

Dzi─Ökuj─Ö Carlowi Barksowi za stworzenie komiks├│w, kt├│re pokocha┼éem tak bardzo ┼╝e maj─ůc niespodziewan─ů okazj─Ö podj─ů─ç b┼éogos┼éawion─ů prac─Ö sk┼éadania im ho┼éd├│w ÔÇô po┼Ťwi─Öci┼éem jej dwadzie┼Ťcia lat ┼╝ycia. I dzi─Ökuj─Ö Ci za tak ┼éaskawe przyj─Öcie owoc├│w mojej pracy i sprawienie, ┼╝e poczu┼éem si─Ö kim┼Ť tak bardzo wyj─ůtkowymÔÇŽ a┼╝ ci─Ö┼╝ar tego majestatu z┼éama┼é mojego ducha.

A teraz je┼Ťli mi wybaczycieÔÇŽ My┼Ťl─Ö, ┼╝e nadszed┼é czas bym powr├│ci┼é do bycia jedynie fanem.

(Na polski przełożył: Adam Mastalerz)